mar 29

Opis warsztatu #5

Przede mną siada Ela.

– Jestem zła na swojego syna.
– Co wiesz o czasie, kiedy mama była z Tobą w ciąży?
– Podobno byłam dzieckiem z rozsądku. Takim, co miało skleić rodziców, bo było między nimi źle.
– I co? … czujesz się taką zapchaj dziurą na życie?
– Oj tak: w pracy, w życiu czasem też…
– Udało się rodzicom skleić to małżeństwo ciążą, czy się rozeszli?
– Rozeszli się. Moja mama powiedziała, że taka to była ciąża z rozsądku, że na 3 miesiące po moich narodzinach miała przez ojca oko podbite.
– Tata miał kochankę?
– Miał. Teraz jest już z tą kochanką po ślubie. Jak się rozeszli z mamą, to się z tą związał – mówi Ela.
– Jak Cię traktuje tato? – pytam.
– Dziwnie. Nie mam z nim już teraz prawie kontaktu. Kiedyś napisał do mnie smsa, że on powinien być ważniejszy niż mój mąż, czy kochanek…
– Ciekawe. Mama nie była o Ciebie zazdrosna jak szłaś do taty jako dziecko?
– Zła była, więc chodziłam w ukryciu, żeby nie wiedziała.
– Jaka kobieta chodzi do mężczyzny w ukryciu?
– Kochanka
– No właśnie Ela, No właśnie…
– W sumie to jak tak teraz myślę, jak mama się bała, że byłam u taty to wąchała moje włosy, żeby poczuć czy nim pachnę. Jezu, rzeczywiście.
– Zaraz zobaczymy wszystko: postaw proszę przed sobą mamę i tatę. Gdzie oni patrzą?
– Wszyscy patrzą na mnie. A mama jest jakby babcią jednocześnie.
– To postaw koło mamy babcie skoro ona tam chce być.
– Jest.
– To teraz sprawdźmy kogo oni wszyscy w Tobie widzą. Zacznijmy od babci. Zrób w obrazie krok w bok, jakbyś chciała jej odsłonić tego którego babcia w Tobie widzi.
– To jej syn. Miał 6 miesięcy kiedy zmarł. Na zapalenie płuc. To był jej pierwszy syn.
– Czy babcia chce przytulić swojego synka?
– Tak, bardzo.
– Pozwól jej… tak długo jak tego potrzebuje.
– Jest.
– Jak babcia teraz patrzy na mamę?
– Widzi ją.
– Czy mama chce się do babci przytulić?
– Bardzo.
– Pozwól jej. I pozwól jej się też poznać z jej rodzeństwem.
– Wita się i jest szczęśliwa.
– No dobrze… to wiemy już kogo widziała w Tobie babcia i mama. Teraz popatrzymy na tatę. Popatrz na niego i zrób proszę krok w bok. Kto stoi za Tobą?
– Nie wiem…
– Czujesz, że tata widzi w Tobie kobietę czy mężczyznę?
– Na pewno kobietę. Nawet mi opowiadał i pokazywał często jakieś piękne, zdolne, oczytane kobiety i porównywał mnie do nich.
– Czy mama Twojego taty była wykształcona?
– Nie.
– A był tam alkohol?
– Tak, dziadek pił.
– Postaw proszę na linii wzroku taty babcie i powiedz mi jak on na nią patrzy.
– Tak … z miłością. Kurcze, ciężko znaleźć to słowo…

Siedzimy w ciszy.

– Wiem – mówi Ela – on ją adoruje. Jak zakochany chłopiec. I ona jego też.
– A gdzie w tym wszystkim dziadek?
– Nie ma go wcale…- Co babcia chciałaby zrobić?
– Ona chciałaby się z tatą tulić.
– Pozwól im więc na to… a potem postaw proszę przy babci mężczyznę którego kochała. Tego, którego szukała w swoim synu.
– Widzę żołnierza. On patrzy na nią i czeka.
– Co chce zrobić babcia?
– Ona zostawia tatę i idzie do tego żołnierza. Tuli go, całuje.
– Zobacz jak babcia mówi do niego: „to Ciebie szukałam”.
– Oni się kochali… – mówi Ela, wycierając łzy… – miałam nie płakać – dodaje.
– Zobacz jak teraz babcia patrzy na Twojego tatę.
– Jak na dziecko, jak na syna. Tata poprawił sobie ubranie, jak facet. Stoi też inaczej. Jest dorosły.
– Sprawdź proszę Ela, jak on teraz patrzy na Ciebie?
– Jak na córkę. Naprawdę, jak na córkę.
– A jak patrzy na Twoją mamę?
– Oni oboje patrzą na siebie z dużym spokojem. Po prostu sobie machają.
– Tak, spokój. To jest to słowo – mówię.
– Powiedz do nich: „To co było między Wami, zostawiam przy Was. Od dziś, pozwolę sobie być już sobą. Ja, dla siebie i do swojego życia”…Głęboki wdech i wydech. Ciało jakby pełniejsze.

– A teraz odwróć się za siebie i zobacz kto tam stoi.
– Jest moja rodzina. Mój mąż. Moje dzieci. Wyglądają jakby długo tam na mnie czekali…
– To biegnij do nich i powiedz: „dziękuje, że zaczekaliście”.
– Dziękuje Ci.


Sprawdź najbliższe terminy warsztatów grupowych


Lub zapisz się na warsztat indywidualny

About The Author