sty 07

A co, gdyby wszystko było, z miłości?

Czasami ślepej,
czasami trudnej,
ale z miłości.

Ten alkohol, to miłość do ojca, do którego nie było dostępu. Ta niespełniona, zamieniona na tęsknotę, zalewa się więc procentami, krzycząc: „tato, proszę… pozwól mi do siebie”

To poronienie, to miłość do mamy, do babci, które także straciły. „Ja tak jak Wy…rozumiejąc ten ból, rozumiem i Was” – wszystko, za cenę przynależności do grona kobiet w rodzinie.

Utrata firmy i bankructwo, to miłość do brata, który miał się narodzić.
Nie udało mu się.
Ale nikt o nim nie pamięta.
Nikt nie wspomni nawet słowem…
Nikt świeczki nie zapali…
Więc serce – to kochające ponad wszystko serce, wraca i przypomina:
„Skoro Tobie bracie nie było wolno do pierwszego sukcesu, którym jest życie – ja także odmówię sobie osiągania.”

Ten gniew na mężczyzn, to z miłości do prababci. Prababci, która zakochana była w jednym, ale wyjść trzeba było za innego. A jak już za niego wyszła, okazało się, że ta przysięga smakuje gorzko… wódką i sińcami.
Ale to nie czas na rewolucje.
To nie czas na rozwody i granice.
„Ja za Was – drogie kobiety. I wszystko to, czego Wy nie wykrzyczałyście wtedy, ja wykrzyczę w swojej relacji, dziś.”

Ten brutalny seks, w którym sama nawet siebie nie poznajesz, to z miłości do babci… która zgwałcona została na wojnie.
„Będziesz moją szmatą” – mówił żołnierz, zaciskając pięć palców wokół szyi.
To zdanie wyszeptane dziś do ucha, podnieca. Łączy w sobie wstyd i niepokój.
A po brutalnym połączeniu ciał, zostajesz… jakby pusta…
„Babciu, rozumiem Cię dobrze.”

Miłość.
Ślepa.
Bolesna.
Ciężka.
Taka bywa.
Bo takie historie za nami.
I przerwać, te trudne zapisy, możemy TYLKO wtedy, kiedy na ten jej trud popatrzymy.
Jak było tam.
O kim moje serce przypomina, do dziś?
Za kim tęskni?

My wszystko robimy z miłości.
Dla niej, jesteśmy w stanie umrzeć…
chorować…
tracić…
zdradzać…
porzucać…

Znam to sobą.
Bo i ja mogłam umrzeć.
Tak jak i umarła córka mojej babci.
U niej się dopełniło. U mnie brakowało minut.
Przeżyłam.
Dzięki pracy.
Dzięki zmianie skryptu…

Więc nie patrz na swoje życie jako na pasmo nieszczęść, ale jako na SZANSĘ. Masz wyjątkową okazję, by domknąć to co nie zostało domknięte wcześniej, by dalej, móc – INACZEJ.

Czekam na Ciebie:

About The Author