cze 16
Wdzięczność budzi światło

Wdzięczność budzi światło

Wdzięczność. Jedna z najistotniejszych emocji w naszym życiu. Zduszona przez kulturę produktywności, perfekcjonizm i pęd czasów. Bo jak pogodzić celebrację momentu, z ciągłą chęcią posiadania więcej?  
 
Właśnie dlatego, większość z nas nie traci czasu na zatrzymanie się w uznaniu. Bo skoro mam wybierać, wybieram szybkość, działanie i wieczny niedosyt. Niedosyt, który z założenia ma stać się motywacją do dalszej pracy.  

Bez wdzięczności za „tu”, nigdy nie będzie wdzięczności za „tam”. Bez docenienia dziś, nigdy nie docenisz jutra. Bo zawsze będzie mało, zawsze nie dość dobrze, zawsze z poczuciem, że najlepsze wciąż przed Tobą.  

Podzięka za dziś, nie zamyka Ci drzwi do lepszego jutra. Ona je otwiera. Dlaczego? Ponieważ to wdzięczność współtworzy miłość, szczęście i pasję. To wspomniana wdzięczność otwiera serce i umysł na to, co lekkie, dobre i jasne. To ona rozchyla drzwi, do których może wlewać się więcej i więcej: okazji, bogactwa, inspiracji, spotkań, zdarzeń, uczuć.  

Ambicja nie musi kłócić się z wdzięcznością. Możesz mieć plany, cele i wizje. Możesz w emocjach, ekscytować się  na kolejne zdarzenia, przy jednoczesnym zatrzymaniu intencji w podzięce – dziś.  

Taka wdzięczność nie ma sztywnych zasad, prawidłowych reguł. Zaczyna się od rzeczy i momentów tak małych, jak możliwość wypicia pysznej kawy czy zjedzenia rodzinnego śniadania. Wdzięczność uznaje chwile małe i duże. Uznaje sukcesy i porażki, dobre i gorsze dni. Uznaje łatwe i trudne. Swoje błogosławieństwa bowiem możesz dostrzegać nawet w te trudne dni.  

A jeśli uda Ci się spojrzeć na to nawet szerzej, zobaczysz, że wdzięczność za sztorm, przynosi uspokojenie fal.  

Bo każdy sztorm oczyszcza Twoją ścieżkę, przygotowując ją na rzeczy piękne, większe i jaśniejsze. Każdy taki sztorm – choć czasami możesz o tym zapominać – przychodzi z prezentem i wzmocnieniem.  

„Widzę i doceniam to co mam dziś, pozostając gotowa na obfitość, którą przyniesie jutro.” 

Nie domknę tematu wdzięczności, bez oświetlenia pełnego potencjału z jakim do nas przychodzi.  

Mówię tu o odpowiedzialności. Wdzięczność rodzi uczciwą odpowiedzialność. Bo jeżeli widzisz podstawy do powiedzenia: „Jestem wdzięczna…”, to widzisz również ważność tych powodów. Widząc ich ważność, rozumiesz ich cenę. Rozumiejąc ich cenę, dostrzegasz, że jedyną odpowiedzialną, za wszystko co masz osobą – jesteś Ty.  

Kiedy więc mówisz: „Jestem wdzięczna za kolejny dzień życia; za możliwości; za bliskich mi ludzi; za wsparcie;  za wspaniałą pracę” – mówisz: „Widzę, co już mam, widzę co zbudowałam i czego dokonałam. Rozumiem złożoność drogi, która doprowadziła mnie do tego miejsca. Widzę, ile dobra mnie otacza i wiem, że to ja jestem za to odpowiedzialna”.  

Taka wdzięczność budzi światło. Taka wdzięczność prowadzi Cię do ambicji – ale nie tej opartej na wyścigu, rywalizacji i porównaniu. To ambicja, która skupia Cię na swojej drodze i na własnym szczęściu. Bo staje się otwarta.  

Wdzięczność widzi wszystko to co masz, tym samym dziękując za wszystko, co przyjdzie następne – lub też raczej – co więcej, zbudujesz już za moment. 

Marianna Gierszewska

About The Author